Warning: get_current_user() has been disabled for security reasons in /home/klient.dhosting.pl/zamprzem/kenel.pl/wordpress/wp-content/plugins/widgets-on-pages/freemius/includes/class-fs-logger.php on line 88
Porady elektryczne | ZŁOTA RĄCZKA SZCZECIN tel. 5 3900 3900
sz

Porady elektryczne

lampki zepsutelampki naprawione

 

 

 

 

 

Warto wcześniej sprawdzić, czy lampki choinkowe działają?

Jeśli nie, to mamy czas, aby:

a)    kupić nowe.

b)    naprawić stare.

Decyzja – naprawiamy!

Jeśli mamy tradycyjne lampki, które są połączone szeregowo, to wystarczy , że w jednym miejscu występuje brak styku lub żarówka jest przepalona  i cały sznur nie świeci.

Musimy mieć zapasowe żarówki!

Najprostszym sposobem sprawdzenia jest potrząsanie całym sznurem lampek.  Może usuniemy w ten sposób brak styku.

Następnym sposobem (też nie zawsze skutecznym) jest sprawdzenie koloru żarówek. Przepalona może być ciemniejsza niż reszta. Wymiana może pomóc.

Jeśli to nie pomoże, korzystamy z urządzeń takich jak: detektor napięcia (bezprzewodowe pudełko, które pokazuje czy w przewodzie jest prąd) lub próbnik napięcia (śrubokręt, który świeci, jeśli dotkniemy fazy).

Jeśli mamy taki detektor, rozkładamy podłączone do prądu lampki na podłodze. Zbliżamy czujnik do jednego z dwóch przewodów wychodzących z wtyczki i szukamy, w którym jest prąd, czyli faza.

Jeśli już znajdziemy fazę, przesuwamy detektor i szukamy miejsca, w którym zniknie ona na urządzeniu. Wówczas znaleźliśmy przyczynę usterki. Czasami jednak to nie wystarczy i musimy sprawdzić cały sznur. Ale tą metodą możemy naprawić lampki w 10 minut.

Jeśli dysponujemy tylko próbnikiem (cena już od 3 PLN), postępujemy podobnie.

Przykładamy próbnik od spodu oprawki, w miejscu, gdzie przewód wchodzi i wychodzi. Jeśli próbnik się zaświeci to znaczy, że prąd przepływa. Sprawdzamy oba, aby sprawdzić czy żarówka i oprawka są sprawne. Szukamy miejsca, gdzie nie będzie prądu na wyjściu z oprawki. Znaleźliśmy przyczynę usterki. Wymieniamy żarówkę, jeśli się zaświeci sznur, po kłopocie.  Jeśli nie, szukamy dalej.

PORADA. Aby nie sprawdzać każdej żarówki po kolei, możemy sobie ułatwić i przyśpieszyć proces szukania miejsca usterki. Po ustaleniu, gdzie mamy fazę, przesuwamy się o około 10 żarówek do przodu. Jeśli mamy fazę, robimy kolejny skok i tak dalej, aż do miejsca gdzie fazy nie będzie. Wtedy cofamy się o 5 żarówek i szukamy w pobliżu miejsca usterki.

Powodzenia.

Krzysztof Kasprzyk

Złota Rączka Szczecin.